RYNEK ZAMÓWIEŃ PUBLICZNYCH W OBLICZU NOWYCH WYZWAŃ CZ.1

data publikacji: 2020-04-03 godz. 03:30

Obecna sytuacja gospodarcza stawia przed organizatorami przetargów oraz wykonawcami nowe wyzwania. Rynek zamówień publicznych dobrze się w niej odnalazł, 
 zarówno w naszym kraju, jak i na świecie. 
 
Płynnie dostosował się do nowych realiów, wykorzystując rozwiązania prawne przewidziane do zastosowania w szczególnych warunkach. Organizatorzy przetargów mają do dyspozycji odłożenie postępowań w czasie – niestety bliżej nieokreślonym, ponieważ z tygodnia na tydzień prognozy dotyczące rozwoju epidemicznego są jak wróżenie z fusów – oraz wykorzystanie możliwości, które obecnie mają do dyspozycji.

Odłożenie przetargów

Odłożenie mniej pilnych zamówień w czasie, jest jednym z rozwiązań zaproponowanych przez samego prawodawcę.  Biorąc pod uwagę dynamikę obecnej sytuacji, należy rozważyć zakres czasowy na jaki możemy sobie, jako zamawiający pozwolić. Nie bez znaczenia jest również to, że oczekiwana stabilizacja nadejdzie w okresie, w którym do tej pory występowały zintensyfikowane realizacje kontraktów – szczególnie w branży związanej z drogownictwem czy budowlanej. Miesiące letnie dają szansę na dotrzymywanie terminów kontraktów, również wobec instytucji finansującej – a często są to środki pochodzące z unijnego budżetu. Zatem, odłożenie przetargów na zbyt długi czas, może skutkować zakłóceniami w realizacji inwestycji i konsekwencjami finansowymi.
 
Odnosząc się do trwających już postępowań przetargowych, ustawodawca rekomenduje również ich wydłużanie przy jednoczesnym uwzględnieniu racjonalnych terminów na składanie ofert, wyjaśnień czy niezbędnych do ich zakończenia dokumentów. 
 
Faktycznie, obserwuje się, że przy trwających zamówieniach ich organizatorzy wydłużają terminy składania ofert. Biorąc pod uwagę, że możliwości zamawiającego w tym zakresie są duże – może on wymagać aż 60 dni przedłużenia terminu związania ofertą – takie posunięcie jest dobrym rozwiązaniem o ile nie ma konieczności szybkiej realizacji kontraktu. Warto tu zauważyć, że wniosek może być sformułowany tylko raz przez zamawiającego, a oferta wykonawcy, który odmówi zostaje odrzucona. Istotne jest również, że zamawiający może przedłużać termin składania oferty bez jakiegokolwiek uzasadnienia, pamiętać musi o wymogu przedłużenia terminu wiązania ofertą oraz ważności wadium. Obecnie czas obostrzeń związanych z pandemią wirusa jeszcze jest stosunkowo krótki, nie mniej jednak biorąc pod uwagę prognozy, należy sądzić, że niebawem zamawiający będą zmuszeni do finalizacji postępowań. 
 
Z perspektywy wykonawcy istotne jest, że skuteczne przedłużenie terminu związania ofertą z zachowaniem okresu ważności wadium lub wniesieniem nowego. 
Paradoksalnie, zagrożenie epidemiczne może mieć korzystny  wpływ na rynek zamówień publicznych – przyspieszoną jego elektronizację. Wszystkie przetargi powyżej tzw. Progów unijnych zostały wprowadzone na platformy elektroniczne ponad półtora roku temu. Dla zamówień poniżej progów, pozostawiono dobrowolność. Do tej pory, zaledwie niewielka grupa zamawiających decydowała się na to rozwiązanie. Sytuacja epidemiczna zmusiła wszystkich do podjęcia radykalnych kroków. 
 
 
Otwarcie ofert on-line
 
Alternatywą dla odkładania czynności związanych z wszczynaniem i prowadzeniem postępowań w trybie zamówień publicznych jest wspomniana elektronizacja. 
O ile całe postępowanie może być przeprowadzone wyłącznie elektronicznie – publikowanie ogłoszenia razem z niezbędnymi załącznikami, korespondencja pomiędzy zamawiającym i wykonawcą, oraz samo złożenie oferty, o tyle kontrowersyjne było jej otwarcie. Jak do tego podejść w sytuacji, gdy większość, o ile nie wszystkie instytucje publiczne działają wyłącznie w ograniczonym zakresie? 
 
Z pomocą przychodzi nam  z art. 86 ust. 2 ustawy – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1843 ze zm.)  traktujący o jawności oferty. Zamawiający musi ją zapewnić bezpośrednio po upływie terminu składania ofert, momentem kluczowym jest ich samo otwarcie.
 
Jeśli uczestniczyliście w publicznym otwieraniu złożonych ofert, wiecie na pewno, że odbywa się ona w siedzibie zamawiającego, o wyznaczonej i ogłoszonej godzinie. W obecności wykonawców członek komisji przetargowej podaje kwotę jaką zamawiający chce przeznaczyć na realizację zamówienia, po czym otwiera koperty z ofertami i odczytuje zaproponowane w nich ceny. Osobisty udział wykonawców w samym otwarciu ofert jest różny – przy większych przetargach jest to czasem kilkanaście osób, przy mniejszych bywa i tak że czynności prowadzone są jedynie w obecności komisji przetargowej. Biorąc pod uwagę sytuację epidemiczną, zamawiający nie mają nawet możliwości przeprowadzenia publicznego otwarcia ofert. Rozwiązaniem  jest transmisja z otwarcia ofert prowadzona w internecie. Wszystkie jednostki sektora samorządowego mają obowiązek udostępniania bezpośredniego przekazu z sesji rad, zatem dysponują odpowiednim sprzętem i możliwościami technicznymi do przeprowadzenia transmisji online również przypadku otwarcia ofert. 
 
Wątpliwość budziła zgodność z prawem tego rozwiązania, które rozwiał Urząd Zamówień Publicznych. Na swojej stronie internetowej opublikował komunikat, odnoszący się do możliwości stosowania transmisji on-line w prawie zamówień publicznych: https://www.uzp.gov.pl/aktualnosci/otwarcie-ofert-w-sytuacji-zagrozenia-... .
 
W jego ocenie  transmisja on-line z otwarcia ofert w zaistniałej sytuacji zagrożenia epidemicznego w sposób wystarczający realizuje zasadę o której mowa w art. 86  ust. 2 Pzp. 
W przypadku, gdy nie ma możliwości obecności wykonawców podczas otwarcia ofert, zamawiający ma obowiązek uprzedniej informacji o transmisji oraz zapewnienia uczestnictwa on-line w przebiegu otwarcia ofert. 
 
 
 
autor: Renata Polisiakiewicz
Specjalista prawa zamówień publicznych
 
Źródło: gazetaprawna.pl, uzp.gov.pl,